W poszukiwaniu polskiego przysmaku

Ta historia miała miejsce na początku lat dziewięćdziesiątych. Byłam na obozie języka angielskiego w Chełmie. Jedna z amerykańskich nauczycielek miała polskie pochodzenie i wspominała, jak podczas rodzinnych spotkań jedli babkę. Chciała więc spróbować prawdziwej polskiej babki. Poszła z jednym z obozowiczów w poszukiwanie tego ciasta. Weszli do pierwszej piekarni.

– Czy jest babka?

– Nie ma.           

Poszli do następnej piekarni.           

– Czy jest babka?           

– Nie ma.           

Nie wyglądało to dobrze, ale zdecydowali się spróbować jeszcze raz i, niezrażeni, kontynuowali poszukiwania. Przyszli do trzeciej piekarni.           

– Czy jest babka?

– Tak, na górze.

Spojrzeli na siebie z zaskoczeniem. Na piętrze nie było sklepu, ale mogli się mylić. Wzruszyli ramionami i postanowili postępować zgodnie z instrukcjami. Gdy wchodzili po schodach, ich wątpliwości rosły. Podeszli jednak do drzwi i zapukali. Otworzyła im dziewczyna.           

– Czy jest babka? – Zapytali.

– Tak. Babciu! Ktoś do ciebie!

Nie udało jej się zjeść prawdziwej polskiej babki, ale zrobiła sobie zdjęcie z prawdziwą polską babcią.

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
X

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.