Co dla mnie znaczy Boże Narodzenie

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, ale w tym roku przeżywam je inaczej niż zwykle. Z tego powodu, że moja mama trafiła w ostatnim czasie do hospicjum. Kiedy piszę te słowa, nie mam pojęcia, ile mamie zostało do przeżycia. Być może to kwestia godzin, dni czy tygodni. Jestem w kontakcie z moim agentem podróży, żebym w chwili, kiedy dostanę informację, że właśnie nadszedł ten moment, mogła dołączyć do najbliższego dostępnego lotu przez Atlantyk — nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę, że jesteśmy w środku sezonu świątecznego.

Co ciekawe, te doświadczenia nie przygnębiły mojego ducha Bożego Narodzenia, lecz nadały mu głębsze znaczenie. Implikacje narodzin, życia i śmierci Jezusa Chrystusa napełniają mnie nadzieją, pokojem i radością, pomimo smutku, właśnie tak to odczuwam. Chcę podzielić się, dlaczego święto Bożego Narodzenia sprawia, że patrzę inaczej na sytuację mamy—i wszystko inne dookoła.

Historia Bożego Narodzenia nie jest nam obca—kiedy aniołowie ukazali się pasterzom i oznajmili: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (1). O jakim pokoju mówili? Czy ludzie na ziemi od chwili zwiastowania aniołów przez dwa tysiące lat poznali znaczenie tego pokoju?

Chociaż nadal jest przed nami i w końcu nadejdzie chwila, gdy Chrystus ogłosi całkowity pokój na naszej planecie, to jednak aniołowie odnosili się przede wszystkim do pokoju człowieka z Bogiem. Mam na myśli przywrócenie indywidualnej relacji między Bogiem a nami, która została zerwana z powodu grzechu. Możemy ponownie zjednoczyć się z naszym Stwórcą. Cóż za niesamowita perspektywa!

Pewność, że ​​mama pojednała się z Bogiem dzięki wierze w Jezusa, kluczowo wpływa na to, jak postrzegam jej powolny krok ku śmierci. Wiem, dokąd zmierza—prosto w ramiona swojego Pana. Śmierć kończy tylko pierwszy akt naszego istnienia. To drzwi, które prowadzą nas do wieczności. Dlatego nie mam powodu, aby się bać tej chwili lub popadać z tego powodu w rozpacz.

To zapewnienie nie opiera się na niczym, czego mama dokonała. Jest pobożną kobietą, ale jak każda z nas, nie jest doskonała. Nikt nie może zasłużyć na łaskę Boga przez dobre uczynki. Dlatego też Jezus musiał zapłacić karę za grzech za nas. W końcu, po co się wysilać, gdybyśmy mogli sami osiągnąć zbawienie?

Jezus obiecał życie wieczne—życie z Bogiem—wszystkim tym, którzy wyrzekają się swego grzesznego życia i uwierzą, że Jezus jest jedynym Zbawicielem. Mama zrobiła ten krok na letnim obozie, będąc nastolatką, a jej życie dało świadectwo jej wierze.

Pokój, który odczuwam w obliczu śmierci, oczywiście nie niweluje zupełnie smutku. Nadal przechodzimy przez żal i żałobę, gdy odchodzą nasi bliscy. Przedwczesna śmierć może prowadzić do gniewu i wielu pytań bez odpowiedzi. Niemniej jednak, spojrzenie na naszą śmiertelność z punktu widzenia wieczności i obietnic Boga zmienia wszystko.

Możesz się zastanawiać, skąd mogę czerpać tę pewność. Odpowiedź mogłaby wypełnić strony książek, ale pokrótce podzielę się trzema powodami. Po pierwsze, świat wokół nas wskazuje na Stwórcę. Złożoność naszego wszechświata, a nawet najprostszej komórki, świadczy o istnieniu kogoś, kto to wszystko zaprojektował. (2) Po drugie, Biblia jest najbardziej wiarygodnym źródłem prawdy o rzeczywistości. Odkrycia archeologiczne i spełnione proroctwa potwierdzają jej wiarygodność. (3) I po trzecie, Bóg zmienia życie. Niezliczona liczba osób, w tym ja, może zaświadczyć o Jego wpływie i działaniach, które mogą mieć tylko boskie pochodzenie.

To nie znaczy, że jestem wolna od wątpliwości. Jestem pewna, że każdy zmaga się z pytaniami i dylematami. Wiara nie oznacza braku trudnych wyborów. Zamiast tego wiara oznacza, że ​​gdy stajemy w obliczu pytań, na które nie możemy odpowiedzieć, decydujemy, że widzieliśmy wystarczająco dużo dowodów, aby mimo wszystko zaufać Bogu i wybieramy wiarę w to, co obiecał.

Dzięki tym obietnicom, bez względu na to, co się stanie z mamą, wiem, że jest bezpieczna w ramionach Boga, a to jest coś, co mogę świętować w te Święta Bożego Narodzenia.

(1) Łukasza 2,13-14

(2) Znakomitą książką o dowodach na Stwórcę jest Powrót hipotezy Boga. Trzy odkrycia naukowe ujawniające celowość Wszechświata, autor: Stephen C. Meyer, wydawca: Fundacja Prodoteo

(3) Znakomitą książką na temat wiarygodności Pisma Świętego jest Wiarygodność Pisma Świętego, autor: Josh McDowell, wydawca: Oficyna Wydawnicza VOCATIO

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
X

Ten post ma 7 komentarzy

  1. Bożena

    Piękne i ujmujące słowa. Pozdrawiam serdecznie Carol.

    1. Carol

      Dziękuję. Pozdrawiam.

  2. Anonim

    współczuję i sie zgadzam, pięknie napisane!

  3. Agnieszka

    Pięknie napisane. Pozdrawiam Carol, myślę o Tobie.

  4. Agnieszka

    Pięknie napisane. Pozdrawiam Carol, myślę o Tobie.

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.