Czy można w pełni zrozumieć modlitwę?

Przyznaję, że modlitwa jest dla mnie wciąż tajemnicą, nawet po tych wszystkich latach naśladowania Pana. Może Ty to wszystko zrozumiałeś, ale przyznaję, że ja tego nie rozumiem. Czasami modlę się o coś ważnego i nie widzę żadnych rezultatów, na tyle, na ile jestem w stanie to określić. W innych przypadkach moje prośby mają charakter bardziej powierzchowny, a odpowiedź jest jasna, a nawet nadprzyrodzona. Niekiedy modlę się godzinami, dniami lub latami i wciąż czekam, aż Bóg zadziała. A innym razem modlę się o coś raz i ledwie przez minutę, a odpowiedź Boża przychodzi, spada z impetem i powala mnie z nóg. O co chodzi?

Niedawno przypomniano mi o incydencie, który miał miejsce kilka lat temu. Biorąc pod uwagę wielkie sprawy tego świata, było to dość  drobne zdarzenie, ale mimo to było dowodem na to, że Bóg odpowiada na modlitwę bardziej szczegółowo, niż prosimy. Pewnego dnia w moim mieszkaniu w większości gniazdek zabrakło prądu. Trwało to ponad tydzień i z różnych powodów nikt nie mógł mi pomóc. Nie wiedząc, gdzie się udać, zaczęłam się modlić, aby Bóg zesłał mi dobrego elektryka. Szczerze mówiąc, miałam na myśli scenariusz, w którym Pan poprowadzi mnie do właściwego człowieka, ale Bóg wziął moje słowa dosłownie.

W następny poniedziałek rano usłyszałam pukanie do drzwi, otworzyłam. Zgadnijcie, kto stał przede mną? Tak, to był elektryk! Co więcej, miał przy sobie nawet wszystkie niezbędne narzędzia… i drabinę! Poprosił mnie, abym otworzyła drzwi do zsypu na śmieci, ale gdy przyszłam do siebie po szoku, zapytałam go, czy mógłby sprawdzić gniazdka. On to zrobił, i problem został rozwiązany. Pojechał nawet kupić niezbędną część.

Niektórzy mogą twierdzić, że był to czysty zbieg okoliczności, ale nie wierzę w to. Było wiele innych mieszkań, do których mógł zapukać albo mogłoby mnie akurat nie być w domu. Gdyby nie miał przy sobie drabiny, nie byłby w stanie mi pomóc, ponieważ skrzynka z bezpiecznikami znajdowała się tuż pod sufitem. Wszystkie okoliczności razem wzięte dają jeden jasny przykład odpowiedzi na modlitwę.

Szczerze mówiąc, nie sądzę, aby tajemnica modlitwy była czymś złym. Dlaczego tak mówię? Ponieważ modlitwa opiera się na naszej relacji z Bogiem, a zdrowe relacje nie powinny być kontrolowane ani manipulowane, nie są też w pełni przewidywalne. Gdybym rozumiała wszystko na temat modlitwy, to znaczy, że moje poznanie Pana byłoby doskonałe. Ludzki umysł jednak nie może w pełni zrozumieć boskości.

Liczne zachęty w Biblii, aby się modlić i nie poddawać się, są dla mnie widocznym znakiem tego, że Bóg rozumie nasze wątpliwości w tej sprawie. Nie musimy wszystkiego ogarniać rozumem. Jednak, jak pisze apostoł Paweł, módlmy się w każdych okolicznościach, pewni, że Bóg nas słyszy, i nigdy się nie poddawajmy.

Zdjęcie: Carol Schlorff

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

Nie trzeba podawać imienia, adresu mailowego lub strony, żeby dodać komentarz.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Anonim

    bardzo ująl mnie ten wpis. ja prawie to samo i tak samo myśle o tworzeniu sztuki…bo niby już tyle lat, a to wciąż jest trochę tajemnicze ! dlaczego wybieram ten czy inny szkic do późniejszej realizacji…i że jednych trzymam się kurczowo w poźnijeszych etapach realizacji, a innych nie . JESTEM PEWNA , ŻE TAJEMNICA MODLITWY jest czym dobrym, a nie złym !!! to nasze stałe podtrzymywanie..mimo naszych wahań , zniechęceń czy momentów czystej radości

Dodaj komentarz

eighteen + 13 =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.