Czy strach powinien kierować naszymi decyzjami?

Kończyła mi się umowa najmu mieszkania. Musiałam szukać czegoś innego, ale wszystkie te, które oglądałam, były albo za drogie, albo brzydkie. Tylko jedno jakoś się kwalifikowało. Mimo wielu wątpliwości zdecydowałam się wynająć — z obawy, że nie znajdę nic lepszego. I to był błąd.

Życie jest pełne decyzji, zarówno tych poważnych, jak i mniej poważnych. Gdybyśmy przyjrzeli się motywacjom stojącym za codziennymi wyborami, bylibyśmy zaskoczeni, ile z nich opiera się na strachu. Ale dlaczego pozwalanie, aby nasze lęki kierowały naszymi krokami, jest tak złym pomysłem?

Czytając Biblię, napotkamy wiele razy na frazę: „Nie bój się”. Strach to stan, który często nam towarzyszy, i nie ma w tym nic dziwnego — w życiu na każdym kroku napotykamy zagrożenia. W obliczu niebezpieczeństw instynkt podpowiada nam: „walcz lub uciekaj”, ale nigdy nie powinien być głównym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji. Możemy używać go jako „systemu ostrzegawczego” przed niebezpieczeństwem, ale nigdy nie powinniśmy pozwolić, by stał się naszym panem. Jeśli pozwolimy mu rządzić nami, może nas zwieść, utrudniając nam prawidłową ocenę sytuacji. Częściej niż rzadziej przekonuje nas, że to, co jest tylko możliwością, w rzeczywistości jest pewnym rezultatem.

Wracając do tematu mojego mieszkania, co podszepnął mi strach? Zaczęłam myśleć, że nie znajdę lepszej okazji i że powinnam podpisać umowę najmu. Gdybym go nie wynajęła od razu, nie miałabym dokąd pójść. Strach przekonał mnie, że muszę działać natychmiast, zamiast ufać Bogu, że da mi coś lepszego. Ale to wszystko było ogromnym wypaczeniem rzeczywistości. Dzień później znalazło się idealne mieszkanie. Mogłam co prawda odstąpić od umowy, lecz musiałam zapłacić najemcy wysokie odszkodowanie.

Czy to oznacza, że powinniśmy zawsze ignorować strach? Oczywiście, że nie. Bóg stworzył strach w pewnym celu. Jeśli widzimy rozpędzony samochód nadjeżdżający w naszym kierunku, nie powinniśmy ignorować głosu krzyczącego “Ucieknij!” w naszych głowach. Ale problem zaczyna się, gdy strach wyolbrzymia zagrożenie i prowadzi nas na ścieżkę wątpienia w Boga i Jego obietnice. Musimy więc wybrać, komu wierzyć – Bogu czy strachowi? Kto, Twoim zdaniem, jest bardziej godny zaufania?

Strach zawsze będzie nam towarzyszył; to naturalna reakcja na otaczający nas świat. Od nas jednak zależy, czy pozwolimy mu mieć większy wpływ niż powinien. Im bardziej skupimy się na tym, co powiedział Bóg, i zdecydujemy się Mu zaufać, tym mniej strach będzie nas kontrolować. A nasze wybory będą mądrzejsze.

* Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak radzić sobie ze strachem, przeczytaj mój wpis:  Jak pokonałam lęk dzięki zwycięstwu w Chrystusie

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
X

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.