7 W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski.
Pewnie podobnie jak mnie zdarzyło ci się oglądać scenę w filmie lub serialu, w której porywacze żądają okupu za uwolnienie więźnia. Cała fabuła koncentruje się wokół tego, jak uratować ofiarę, unikając płacenia żądanej ceny. Obserwując rozwój sytuacji, zazwyczaj jestem negatywnie nastawiona do żądań przestępców.
W cytowanym wersecie Paweł mówi o tym, jak Bóg wyszedł nam naprzeciw i zapłacił okup! Słowo „odkupienie” w języku greckim oznacza „wyzwolenie lub uwolnienie uzyskane przez zapłatę okupu”. Paweł mówi dalej, że wymaganą ceną za tę transakcję była krew Jezusa, czyli jego śmierć. Bóg był gotów zapłacić najwyższą cenę za naszą wolność.
Wyobraź sobie, że oglądasz film, w którym porywacze żądają życia członka rodziny porwanego w miejsce okupu, a ta osoba dobrowolnie poświęca się, aby go uwolnić. Taki właśnie obraz Paweł maluje w tym wersecie.
Skłania nas to do wielu pytań, na przykład: dlaczego było to konieczne? Czy nie było innej drogi? Druga część zdania Pawła wskazuje nam na odpowiedź. Okup, jaki Jezus zapłacił, skutkował odpuszczeniem grzechów. Przyjrzymy się bliżej słowu „grzech”, aby lepiej je zrozumieć. W języku greckim oznacza to dosłownie „być obok czegoś” lub „być blisko czegoś”. Czyli nie osiągamy zamierzonego celu. Na przykład jeśli strzelam do papierowej tarczy, na pewno spudłuję. Wszystko, co odbiega od prawdy i prawości, jest grzechem.
Wiem, że nie jest to dla nikogo przyjemne, ale nie możemy po prostu zlekceważyć grzechu ani zamieść go pod dywan, myśląc, że nas to nie dotyczy. Wysoka cena okupu wskazuje na powagę problemu. Czasami przeraża mnie zło ludzkiego serca. Choćby wczoraj dowiedziałam się, że na wojnie syryjskiej ludzie są paleni żywcem w klatkach.
W konfrontacji z okrucieństwami popełnianymi na ludziach, zwierzętach czy przyrodzie czuję się niezręcznie, mając świadomość przynależności do gatunku ludzkiego. Na szczęście zdecydowana większość z nas nigdy nie zniżyła się do czegoś takiego, jednak wszyscy jesteśmy skażeni plamą grzechu. Wystarczy spojrzeć na małe dziecko — czy trzeba je uczyć egoizmu?
Wszystko to sprawia, że kolejne słowo zadziwia jeszcze bardziej. Czasownik, który jest rdzeniem słowa „odpuszczenie” dosłownie oznacza „odesłać, wypuścić”. Rzeczownik sam w sobie oznacza „uwolnienie z niewoli lub więzienia”. Ideą jest tu uwolnienie się z więzienia lub spłacenie długu. Krótko mówiąc, Paweł wskazuje nam na sposób, w jaki Bóg zapłacił za to, abyśmy mogli być wyzwoleni z niewoli i kary grzechu. On „oddala go” od nas.
Znam ludzi pogrążonych w niebotycznych długach. W rezultacie ledwo wiążą koniec z końcem, nie mając nadziei na spłatę. Ich dług narzucił na nich kajdany, które ich wiążą, bez widoków na odmianę losu. Wyobraźcie sobie, jak oni by się poczuli, gdyby ktoś nagle się pojawił i spłacił za nich ten dług. Taka sytuacja oddaje znaczenie słów „odkupienie” i „przebaczenie”.
Wracając do mojego przykładu sceny z filmu, po uwolnieniu porwanego zwykle następują sceny wielkiej radości. Jakże więc mielibyśmy się nie cieszyć z myśli, że Bóg zapłacił za to, abyśmy byli wolni od grzechu!