Co to znaczy być duchowo martwym? (Efezjan 2,1)

I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów,

Po omówieniu autorytetu Chrystusa Paweł następnie kieruje uwagę na sposób, w jaki Chrystus stosuje go wobec Efezjan (jak również wobec wszystkich innych chrześcijan). Zanim przejdzie do szczegółów, rozszerza perspektywę zagadnienia, jak ma to w zwyczaju. W wersetach 1–3 Paweł przypomina wierzącym w Efezie o tym, jak wyglądało ich życie, zanim zostało odmienione przez Jezusa.

Od czego zatem zaczyna swoją narrację? Byli martwi. Logika wskazuje, że nie chodzi o fizyczną śmierć, więc o co tak naprawdę? Biblia wyróżnia dwa rodzaje śmierci: śmierci ciała i śmierci ducha. Pierwsza następuje w chwili, gdy dusza opuszcza ciało. Druga jest oddzieleniem od Boga.

W historii Adama i Ewy Bóg ostrzega, że umrą w chwili, gdy zjedzą zakazany owoc. Mimo wszystko nie padli trupem po zjedzeniu owocu, czyż nie? Ich fizyczna śmierć nastąpiła w określonym czasie, choć duchowa od razu. Związek z Bogiem został zerwany. Skąd się o tym dowiadujemy? Ponieważ natychmiast ukryli się przed Bogiem. (1)

Biblia wyraźnie stwierdza, że śmierć rozprzestrzeniła się na ziemi w całej swojej brzydocie w wyniku grzechu. (2) Paweł nawiązuje w tym fragmencie do tej prawdy, wskazując na ścisłą zależność między śmiercią a grzechem.

Czym dokładnie jest grzech? Paweł wyjaśnia to zagadnienie na dwa sposoby. Pierwszy – „występek” – oznacza „upaść obok lub w pobliżu czegoś”. Obrazuje zejście z właściwej ścieżki, więc w tym sensie grzech jest konsekwencją odbiegania od prawdy lub moralności. Innymi słowy, grzechem jest wszystko, co nie jest doskonałe, prawdziwe ani dobre. Drugie słowo oznacza „chybić celu”. Maluje przed nami sytuację, gdy chybimy, strzelając do celu, bez względu na to, czy będzie to milimetr, czy metr. Co jest tym chybionym celem? Wola Boża. Nikt z nas nie jest w stanie wykonać jej w całości.                          

Teraz, gdy już lepiej rozumiemy te dwa pojęcia, będzie nam łatwiej dostrzec, że problem grzechu jest o wiele większy niż sądzimy. Często traktowałam jakieś zdarzenie w kategorii “niewinnego grzechu”, który się nie liczy! (Na przykład przekraczanie prędkości, oczywiście w niewielkim stopniu!). Używamy także terminu „niewinne kłamstewko” w rozumieniu, że niektóre kłamstwa nie są aż tak złe.

Zapominamy o tym, że wszystkie grzechy, wielkie czy małe, w konsekwencji prowadzą do śmierci! Pomyślmy przez chwilę o pierwszym grzechu Adama i Ewy, którzy tylko coś wrzucili na ząb. Cóż to takiego, prawda? Czy ktokolwiek z nas zrobiłby z tego sprawę, o ile nie byłby na ścisłej diecie? Jak na to zareagował Bóg? Ta „mała przekąska”, jak to się mówi — drobny grzeszek — jest tym, co otworzyło drzwi całemu złu we wszechświecie!   

Dobrą nowiną jest to, że historia się na tym nie kończy. Bóg otworzył drogę do obejścia prawa śmierci, ale o tym później. Przestroga na teraz brzmi, abyśmy nigdy żadnego grzechu nie traktowali lekko!

(1) Księga Rodzaju 2,15-17 i 3,1-10

(2) Rzymian 5,12

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
X

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.