Każdy z nas prawdopodobnie zastanawiał się, dlaczego na ziemi jest tyle bólu i cierpienia. Wydaje się, że odpowiedź jest poza naszymi możliwościami zrozumienia, zwłaszcza w obliczu cierpiących w agonii. Czy w ogóle możemy uzyskać odpowiedź? Księga Hioba zajmuje się tym tematem wprost, a na jej stronach możemy zebrać kilka zasad, które pomogą nam poradzić sobie z tą niezwykłą tajemnicą.
Zapewne znacie historię Hioba. Wiódł wygodne życie, był niezwykle bogaty i miał dużą, szczęśliwą rodzinę. Pewnego dnia stracił wszystko. Co więcej, jego zdrowie szybko się pogorszyło do tego stopnia, że życzył sobie śmierci. Spełniły się wszystkie jego najgorsze koszmary.
Przyjaciele Hioba przybyli, aby go pocieszyć, po czym nastąpił szereg dyskusji, w których próbowali zrozumieć, co się stało. Ponieważ różnili się w założeniach, ich debata stawała się coraz bardziej gorąca, aż pojawił się wśród nich kolejny przyjaciel i zganił ich wszystkich. Na samym końcu sam Bóg zwrócił się do Hioba.
Oto kilka spostrzeżeń, które przyszły mi do głowy, gdy czytałam tę księgę:
- Hiob nigdy nie zrozumiał przyczyny swojego cierpienia. Scena w niebie, w której Szatan wyrażał wątpliwości co do wierności Hioba, a Bóg pozwolił mu to sprawdzić, nigdy nie została ujawniona Hiobowi. Jego cierpienie miało cel, ale Bóg nigdy mu tego nie pokazał. Zamiast tego zasłona, która zakrywa to, co dzieje się w świecie duchowym, pozostała zamknięta na jego oczach i tylko na kilka sekund rozsuwała się w pierwszych dwóch rozdziałach dla naszego pożytku.
- Bóg nie doprowadził do cierpienia Hioba. Szatan to zrobił. Jasne, Bóg na to pozwolił, ale to nie on siał śmierć ani zniszczenie. Hiob nie miał racji, obwiniając Boga, i ostatecznie odwołał swoje oskarżenia.
- Zarówno Hiob, jak i jego przyjaciele mylili się w analizie tego, co się stało. Przyjaciele przypuszczali, że Hiob popełnił poważny grzech, wywołując gniew Boży, podczas gdy Hiob zaciekle bronił swojej niewinności i oskarżał Boga o niesprawiedliwe traktowanie.
- Ludzkie zrozumienie i wiedza są znikome w porównaniu z nieskończoną mądrością i mocą Boga. Kiedy Bóg zwrócił się do Hioba, zadał mu długą serię pytań, na które Hiob nie potrafił odpowiedzieć. Oświadczenia, które Hiob z taką pewnością zadeklarował zaledwie chwilę wcześniej, tylko potwierdziły, że kompletnie nic nie rozumiał tego, czego doświadczył, co ostatecznie sam przyznał.
Co z tego wynika dla nas dzisiaj, gdy zmagamy się z tymi samymi pytaniami, które dręczyły Hioba?
- Nie analizujmy zbytnio „dlaczego”, ponieważ prawdopodobnie dojdziemy do błędnych wniosków. Powinniśmy być ostrożni w podawaniu powodów cierpienia, zwłaszcza cierpienia innych. Miejmy na uwadze, że nasze zrozumienie jest ograniczone. Nie zaszkodzi też zachować dystans do własnych przemyśleń. Nie chcemy być zawstydzeni jak Hiob ani jego przyjaciele, prawda?
- Pamiętajmy, że Bóg jest dobry. Jest suwerennym Stwórcą wszechświata i jest nieskończenie potężniejszy niż moglibyśmy kiedykolwiek ogarnąć rozumem lub wyobraźnią. Pragnie naszego dobrobytu, a nie nieszczęścia. Nie wiem, dlaczego nie wyjaśnia nam więcej, ale ma ku temu powody.
- Mimo wszystko ufajmy Bogu. Pomimo swoich wątpliwości i gniewu Hiob wciąż mógł powiedzieć: „Wiem, że mój Odkupiciel żyje” i „kiedy moje ciało ulegnie rozkładowi, w moim ciele zobaczę Boga”. Chociaż był poważnie przetestowany, nigdy nie wahał się w swojej wierze w zbawienie Boże, mimo że był zagubiony i zdezorientowany. Zaufanie Bogu to decyzja, którą podejmujemy, nawet jeśli nie rozumiemy, co się dzieje.
Kiedy wszystko zostało powiedziane i zrobione, Bóg pomógł Hiobowi wydostać się z rozpaczy i oddał mu dwa razy tyle, ile stracił. Być może nigdy nie doświadczymy tak dramatycznego zwrotu, ale zakończenie historii Hioba ilustruje jedną kluczową prawdę: Bóg rozprawi się z wszelkim cierpieniem i złem. Dla tych, którzy ufają Bogu, cierpienie jest tymczasowe i dobiegnie końca. Jak bardzo czekamy na ten dzień!