Kilka sposobów na pokusy

Strach nieustannie mi towarzyszył i niezależnie od tego, co robiłam, dręczył mnie niepokój. Cały czas modliłam się do Boga, aby usunął ten niepokój, ale bezskutecznie. Czy Pan w ogóle wysłuchał mojego wołania o pomoc? Nie widziałam, że podchodziłam do problemu w niewłaściwy sposób.

Wszyscy zmagamy się z negatywnymi myślami i uczuciami, nad którymi nie zawsze panujemy. Może to być grzeszna skłonność, urażone emocje lub zaburzona mentalność. Czasami możemy czuć się tak, jakbyśmy znajdowali się w okopach na linii frontu, pod ostrzałem wszelkiego rodzaju prób i pokus, a Bóg wydaje się być daleko. A może jest?

Nawet pobieżna lektura Biblii wskazuje na Bożą gotowość do pomocy, lecz nasze doświadczenia czasem nie pokrywają się z biblijnymi obietnicami. Kiedy walczyłam ze strachem, zastanawiałam się, dlaczego moje modlitwy nie działają.  Uznałam, że nie modliłam się „wystarczająco mocno”, więc starałam się bardziej. Mimo wszystko, strach nie odpuszczał.

Bóg był łaskawy i sprawił przełom, choć niekoniecznie w sposób, w jaki sobie wyobrażałam. Modliłam się, żeby zabrał strach, lecz nigdy to się nie stało. Zamiast tego wskazał, jak mogę przeciwstawić się strachowi i pokonać go z jego wsparciem. Bóg dał mi już wszystko do zwycięstwa, ale musiałam nauczyć się jak osiągnąć zwycięstwo. Kiedy to zrozumiałam i przeciwstawiłam się lękom w imieniu Jezusa, wszystko zniknęło.

Następnym razem, gdy zaatakuje cię pokusa lub emocje zaczną w tobie buzować, nie powtarzaj moich błędów. Nie ograniczaj się jedynie tylko do proszenia Boga, aby rozprawił się z atakiem na ciebie. Bóg czasami odpowiada na taką modlitwę, lecz zazwyczaj oczekuje naszej inicjatywy. Chce, żebyśmy nauczyli się odnosić zwycięstwo i na tym powinny skupiać się nasze modlitwy.

Gdyby Bóg odpowiedział na moją prośbę i bez mojego udziału usunął dręczący mnie strach, nie byłabym zaprawiona do kolejnego starcia i Bóg musiałby za każdym razem interweniować w takiej sytuacji. Nigdy w pełni nie doświadczyłabym zwycięstwa w Jego imieniu. Pomagając mi pokonać strach, zamiast go po prostu eliminować, Bóg pozwolił mi się wzmocnić w boju, a lęk będzie musiał ustąpić, gdy następnym razem podstępnie mnie najdzie.

Weźmy przykład dziecka uczącego się chodzić. Mięśnie nóg malucha muszą nabrać siły i koordynacji ruchów niezbędnych do stawiania jednej stopy przed drugą, i rodzice nie mogą tego za niego zrobić. W ten sam sposób Bóg może nas wzmocnić, ale my musimy samodzielnie używać danej nam siły.

W 1 Koryntian 10,13 Paweł porusza kwestię pokusy. Pisze, że Bóg dokładnie wie, przez co przechodzimy i chce pomóc—nie usuwając tego, co nas dręczy, ale dając nam wszystko, co potrzebne do przetrwania złego czasu lub pokonania pokusy. Innymi słowy, z Bożą pomocą uczymy się jak prowadzić zwycięskie życie.

Nie jest niczym złym modlić się, aby Bóg nas wyswobodził z kłopotów. Dwa słynne przykłady takich modlitw pochodzą od samego Jezusa i apostoła Pawła. W ogrodzie Getsemani Jezus poprosił Ojca, aby oddalił perspektywę męki krzyżowej. Paweł błagał Boga, aby usunął dręczący go cierń w ciele. W obu przypadkach odpowiedź brzmiała „nie”. Ta odmowna decyzja nie oznaczała, że Bóg ich opuścił. Wręcz przeciwnie. W obu przypadkach właśnie to, o usunięcie czego prosili, prowadziło do wielkiego zwycięstwa. Jezus pokonał śmierć na krzyżu, a Paweł oświadczył: „Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny”. (1)

Kiedy zmagamy się z toksycznym myśleniem lub grzesznymi pomysłami i prosimy Boga o pomoc, pamiętajmy, że On jest przy nas, nawet jeśli nie czujemy Jego obecności lub nie usuwa pokusy. Podobnie jak kochający ojciec trzymający dziecko za rękę, gdy uczy się chodzić, Bóg prowadzi nas przez próby, dając nam siłę i zdolność do zwycięstwa.

(1) 2 Koryntian 12,8-10

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.