Czy podczas czytania Biblii natknąłeś się na obietnice typu: „Pan uchroni cię przed wszelką krzywdą — będzie czuwał nad twoim życiem” (1) i zastanawiałeś się, co znaczą, gdy lud Boży wciąż doświadcza chorób, cierpienia i śmierci? Jak możemy rozumieć takie obietnice w świetle naszego doświadczenia, skoro Pan jest wierny i prawdziwy?
Jeśli dobrze zastanowimy się nad tekstem Biblii, zauważymy pewien schemat. Czasami pomoc Boga jest tak spektakularna, że budzi podziw. Bóg pojawia się i po prostu ratuje z trudnej sytuacji. Pomyśl o Piotrze w więzieniu, pod czujnym okiem szesnastu żołnierzy i przykuty do dwóch z nich. Wtem pojawia się anioł i każe mu wstać, po czym wyprowadza go na wolność, mijając śpiących strażników i drzwi, które same się przed nim otwierają.
Bywa jednak, że pomoc Boga nie jest tak oczywista. Choćby w przypadku Apostoła Pawła. Rzymianie aresztowali go na podstawie fałszywych oskarżeń… i pozostał w ich areszcie przez dwa lata. Po odwołaniu się do Cezara został odtransportowany do Rzymu (przetrwał katastrofy po drodze!), gdzie spędził kolejne dwa lata w areszcie domowym.
Mogłoby się wydawać, że Bóg pomógł Piotrowi, ale nie Pawłowi. Z pewnością wolelibyśmy być na miejscu Piotra, prawda? Niemniej jednak, jeśli czytamy listy Pawła, staje się jasne, że nie miał on wątpliwości co do pomocy i ochrony Pana, chociaż zwłaszcza w ostatnim okresie życia pisał te listy głównie z więzienia.
Bóg nigdy nie zapomina o swoich dzieciach ani ich nie porzuca. Nie faworyzował Piotra przed Pawłem. Czasami pomaga, wybawiając z kłopotów, a innym razem daje siłę do przetrwania. W obu przypadkach jego obecność, troska i uwaga są jednak takie same.
Miałam tego przykładu w swoim życiu, jak i w życiu innych ludzi. Pan cudem ochronił mnie dwukrotnie przed poważnym wypadkiem samochodowym (mam na myśli przypadki, których jestem świadoma). Wydarzenia te są wciąż żywe w mojej pamięci. Z drugiej strony znam ludzi, którzy mieli straszne wypadki, a w konsekwencji spędzili wiele miesięcy w szpitalu i wiele lat na rehabilitacji. Dlaczego Bóg mnie uratował, a nie ich?
Jest wiele pytań, na które nigdy nie będziemy mieli odpowiedzi. Są jednak prawdy, na których możemy mocno oprzeć nasze poczucie bezpieczeństwa. Jedną z nich jest obietnica, że Bóg nigdy nie opuści ani nie porzuci żadnego ze swoich dzieci. (2) Jego pomoc, ochrona i opieka są godne zaufania. Możemy być pewni, że jeśli nie zainterweniuje w cudowny sposób i nie wyrwie nas z kłopotów, da nam siłę, by pozostać wierni w tych trudnościach.
(1) Psalm 121,7
(2) Hebrajczyków13,5-6