Postępowanie ze złymi niespodziankami—dlaczego Jezus wszystko zmienia

Życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie wiemy, kiedy staniemy twarzą w twarz ze złymi wieściami. Jestem zaskoczona obecną moją sytuacją i pisząc te słowa nie wiem, w którą stronę się rozwinie. W trakcie badania USG lekarze odkryli u mnie guz w okolicy krtani, który należy jak najszybciej zbadać. Zaczęłam więc od wizyt lekarskich i badań, aby uzyskać trafną diagnozę.

Stojąc w obliczu nieznanej przyszłości – a bądźmy szczerzy, przyszłość jest zawsze nieznana, niezależnie od tego, czy życie toczy się dobrze, czy nie – bardziej niż kiedykolwiek zdaję sobie sprawę, jak Jezus znacząco wpływa na moje podejście do niepewnego jutra. Chciałabym przyjrzeć się trzem sposobom, w jakie przyjście Chrystusa na ziemię zmieniło dla nas wszystko.

Chrześcijaństwo jest przymierzem z Bogiem. Po pierwsze, ważne jest, aby rozróżnić, czym jest, a czym nie jest chrześcijaństwo. To nie jest religia, styl życia, kultura czy zbiór doktryn. Chociaż może zawierać elementy wymienione powyżej, w swej istocie chrześcijaństwo jest przymierzem – umową lub obietnicą, pomiędzy Bogiem a ludzkością. Co więcej, ta „umowa” została zainicjowana i zatwierdzona wyłącznie przez Boga, a nie przez cokolwiek, co zrobiliśmy.

Jakie są warunki tego przymierza? Ze strony Boga, obiecuje on odnowić naszą relację z Nim, przebaczając nam przewinienia i adoptując nas jako swoje dzieci. Jedynym jego oczekiwaniem jest wiara w Tego, który umożliwia zawarcie przymierza – Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem, abyśmy mogli pojednać się z Bogiem.

Pozwólcie, że zatrzymamy się tu na chwilę. Kiedy mówię, że wiara jest jedynym wymogiem, nie chcę przez to powiedzieć, że możemy mówić, że wierzymy w Boga, a następnie żyć jak nam się podoba. Posłuszeństwo jest trwałym elementem wiary. Jeśli szczerze ufamy Bogu i kochamy go, będziemy pragnąć przestrzegać Jego przykazań. Tak, jak powiedzenie „tak” w odpowiedzi na oświadczyny zmienia bieg życia, podobnie działa zawarcie przymierza z Bogiem. Niemniej jednak nasze posłuszeństwo jest wynikiem bycia w relacji z Bogiem, a nie środkami do tego celu.

Zrozumienie prawdziwej natury chrześcijaństwa prowadzi do punktu drugiego.

Bóg jest zawsze z nami. Kiedy zawrzemy przymierze z Bogiem, skorzystamy ze wszystkich Jego obietnic. Niestety, łatwe i bezbolesne życie do nich nie należy (fajnie by było). Żyjemy w świecie, który jest pod przekleństwem grzechu i pod władzą szatana, dlatego jesteśmy poddani tym samym trudnościom, co reszta ludzi. Różnica polega jednak na tym, że nie musimy sami stawiać czoła problemom – Bóg jest po naszej stronie.

Czasami Pan szybko wyzwala nas z trudnej sytuacji, jak choćby wtedy, gdy posłał anioła, aby w cudowny sposób uwolnił Piotra z więzienia. Innym razem daje nam siłę, abyśmy byli w stanie znosić trudne warunki, na przykład, gdy Paweł musiał spędzić wiele lat w więzieniu. Ale niezależnie od tego, który wariant wybierze Bóg, Jego obecność, siła, przewodnictwo i łaska są zawsze z nami.

Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale wiem, że Bóg będzie ze mną na każdym kroku, a to zapewnienie pozwala mi patrzeć w przyszłość ze spokojem ducha. Bez względu na to, co się stanie, Bóg będzie blisko, dając mi swoją siłę i łaskę.

Śmierć to nie koniec. Największą korzyścią z bycia w przymierzu z Panem jest inne postrzeganie śmierci. Nie, to nie czyni tego faktu mniej bolesnym, ale oznacza, że nie musimy ulegać strachowi i rozpaczy. Bóg obiecał wieczność z nim. Dzięki ofierze Jezusa możemy mieć relację z naszym Stwórcą, a śmierć jest po prostu drzwiami do kolejnego rozdziału naszego istnienia.

Nawet jeśli spełni się najgorszy scenariusz i mój czas na ziemi dobiegnie końca, nie mam powodu się bać. OK, przyznaję, że boję się cierpienia – kto się nie boi? – ale nie boję się śmierci. Nie dlatego, że jestem dobrym człowiekiem czy godnym zbawienia, ale ze względu na Bożą obietnicę życia wiecznego dla tych, którzy są z Nim w przymierzu.

Wnioski. Świadomość, że nie jestem sama, bez względu na to, z czym się borykam – nie tylko z obecną sytuacją zdrowotną, ale z każdym wyzwaniem, które może mnie spotkać – robi różnicę na świecie. Niesamowita miłość Boga sprawia, że mogę Mu zaufać, bo wiem, że ma na względzie moje dobro. Wielokrotnie udowodnił, że jest wierny i nadal będzie godny zaufania aż do ostatniego dnia, kiedy dotrę do wieczności.

Czy jesteś w przymierzu z Bogiem?

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.