Wierność Boga w działaniu—życiowy przykład z Księgi Przysłów 3,5-6

Jednym z pierwszych fragmentów Biblii, którego nauczyłam się jako dziecko, był ten z Księgi Przysłów 3:5-6, w której Bóg zachęca nas, abyśmy mu ufali i postępowali według jego wskazówek podejmując decyzje, które mają wpływ na nasze życie. Ponieważ na zaufanie trzeba zasłużyć, chciałabym posłużyć się aktualnym przykładem z mojego życia—publikacją mojej debiutanckiej powieści—aby pokazać, jak Boża obietnica sprawdza się w prawdziwym życiu i wskazać na niezachwianą prawość i wierność Boga. Jest naprawdę godzien naszego zaufania.

Z całego serca zaufaj Bogu. Pomył na powieść przyszedł mi do głowy nagle, podczas nabożeństwa kościelnego, było to ponad pięć lat temu. Jedynym powodem, dla którego nie odrzuciłam od razu tego pomysłu, było to, że wierzyłam, że jest od Boga. Skąd moja pewność? Dzięki temu, co określam jako przekonanie od Ducha Świętego—czasem po prostu to się wie. Zgoda, nie miałam stuprocentowej pewności, ale miałam jej na tyle, żeby zrobić pierwszy krok wiary w kierunku, w którym prowadził Bóg.

Nigdy nie rozpoczęłabym przygody z pisaniem powieści nie wierząc, że Bóg mną kierował i że będzie mnie prowadził na każdym kroku. Moja wiara jednak nie utrzymywała się na tym samym poziomie przez cały czas. Miałam wiele wątpliwości i niezliczoną ilość razy byłam bliska rezygnacji. Na szczęście, Bóg zawsze zsyłał mi zachętę, aby mnie wesprzeć—zwykle poprzez rozmowę w odpowiednim czasie, zachęcające słowo, które przeczytałam lub wydarzenie, które popchnęło mnie do działania.

Nie polegaj na swoim rozsądku. Nigdy nie napisałabym powieści, gdybym polegała na swoim rozumie. Gdy tylko ten pomysł przyszedł mi do głowy, pojawiły się liczne obawy, że być może nie jestem właściwą osobą, aby w ogóle rozważać tak szalony pomysł. Jednak jak głosi Biblia, drogi Boga nie są naszymi drogami i jego myśli nie są naszymi myślami. Cokolwiek mówi (a zwłaszcza nakazuje), ludzka logika natychmiast to odpycha, i stajemy wówczas przed wyborem—komu bardziej ufamy i za kim pójdziemy?

Nie oznacza to wcale, że Bóg nie chce, abyśmy używali rozumu, który przecież mamy od niego. W przypadku pisania powieści wiedziałam, że muszę się jeszcze wiele nauczyć (w zasadzie, wszystkiego się nauczyć). Szukałam więc porad, czytałam mnóstwo książek, słuchałam podcastów, brałam udział w kursach online i uczestniczyłam w konferencjach pisarzy. Przede mną jednak jeszcze długa droga.

Myśl o Nim na każdej drodze. W danym momencie autem może kierować tylko jedna osoba. Walka dwóch osób o kierownicę doprowadzi raczej tylko do katastrofy. To samo dotyczy naszego życia, a ponieważ Bóg jest jedynym, który widzi drogę przed nami (tj. przyszłość), będzie dla nas korzystne, jeśli pozwolimy mu prowadzić.

Bóg prowadzi nas w dużych i małych sprawach, ale odniesiemy korzyść tylko wtedy, gdy będziemy postępować zgodnie z jego wskazówkami. Przeglądałam stolik z książkami na jednej z konferencji pisarzy, kiedy moją uwagę przykuła pewna książka, ponieważ miała kota na okładce (tak, mam słabość do kotów). Podniosłam ją a w głowie usłyszałam: „Kup tę książkę”. Ponieważ jestem osobą rozsądną, odłożyłam książkę i odeszłam. Tym razem wewnętrzny głos zmienił się w krzyk: „Kup tę książkę”! Nie opierając się dłużej, wróciłam, aby ją kupić. Książka zawierała praktyczne porady dotyczące tego, co wyróżnia dobrą powieść i jak dotąd żadna inna decyzja nie miała większego wpływu na moje pisanie.

On wyprostuje twoje drogi. Bóg daje niesamowitą obietnicę, że jeśli będziemy postępować według jego wskazówek, przygotuje nami drogę, po której można pewnie kroczyć. Nie mówi, że nie doświadczymy na niej problemów i trudności—wiele fragmentów biblijnych ostrzega, że napotkamy najróżniejsze kłopoty—ale obiecuje, że będzie z nami i pomoże nam pokonać wszystkie przeszkody. Zaangażowanie Boga rzadko przybiera formę dramatycznego rozstąpienia się Morza Czerwonego (choć i to się zdarza), ale polega na prostym procesie stawiania jednego kroku po drugim.

Kiedy patrzę wstecz na ostatnie pięć lat, widzę, jak Bóg wyprostował moje ścieżki, abym mogła napisać powieść, a następnie znaleźć wydawcę, który ją opublikuje. Na każdym etapie podróży wysyłał odpowiednie osoby lub niezbędne informacje, które pomogły mi przejść do kolejnego etapu. Proces ten jeszcze się nie zakończył. Widzę też, że napisanie książki jest znacznie łatwiejsze niż jej sprzedaż! Jedyne, co mogę zrobić, to być wierna jego powołaniu i ufać, że będzie przede mną, gdy pójdę za nim.

Czy Bóg nie jest niesamowity? Niech moje doświadczenie zachęci Cię do zaufania Panu we wszystkich sprawach. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale Bóg chce nam towarzyszyć i bezpiecznie prowadzić nas nawet zawiłymi drogami. Podążanie za nim jest dobrym wyborem.

Czy mogę Cię na chwilę przeszkodzić?

Suskrybuj mój kanał a otrzymasz komentarze do Psalmów, które zbudują Twoją wiarę i wzmocnią Twoją nadzieję.

Przeczytaj politykę prywatności.

Facebook
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.